Czcionki w Bydgoszczy: fotoreportaż
Pewnego marcowego dnia wybraliśmy się do Bydgoszczy. My, czyli absolwenci i kadra Akademickiego Kursu Typografii. Powodem tej wyprawy była chęć zobaczenia na własne oczy i spróbowania na własne ręce, jak składa się czcionkami. Ten jakże reliktowy współcześnie proces zgodził się nam zademonstrować pan Franciszek Otto, wybitny polski typograf (więcej o panu Franciszku można poczytać tutaj). Pracuje on w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Bydgoszczy właśnie.
Wszystko zaczęło się na dworcu kolejowym, gdzie się umówliśmy na zbiórkę:

Miasto przywitało nas takimi oto ZYCZENIAMI MIŁEGO POBYTU:

Potem typograficznie wcale nie było lepiej:

Momentami było wręcz dramatycznie:

Na szczęście w miarę szybko dotarliśmy do azylu, na ulicę Konarskiego numer 2:

Przed przystąpięniem do działań konieczny był teoretyczny wstęp pana Jerzego Wankiewicza:

Szybko wzięliśmy się do roboty – odnajdujemy czcionki w kasztach:

Następnie układamy czcionki w wierszowniku:

To jest wierszownik:

A to są czcionki:

Po wyjęciu czcionek z wierszownika formujemy je w skład, czyli produkt czynności składania:

Na skład nakładamy farbę:

Następnie na skład z farbą kładziemy kartkę:

Potem całość trafia pod prasę:

Tyle roboty, a powstaje tylko jedna karteczka:

Jeszcze tylko ocena efektów pracy:

Gdyby coś poszło nie tak, pod ręką jest ratunek:

Ale wszystko dobrze się skończyło, nikt nie ucierpiał:

W drodze powrotnej miasto typograficznie wypiękniało, oto ciekawa praca Petera Downsbrough:

A to mural z wierszem, prawdopodobnie o tematyce egzystencjalnej:

Niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy, czas wyjeżdżać:

Albo wylatywać:

Niektórym jednak było mało i udali się na wystawę prac Leona Urbańskiego do Torunia:


